perfumy idealne na wiosnę: L’Eau Papier Diptyque

Na pierwszy ogień w mojej wiosennej serii trafia zapach, który początkowo traktowałam jako całoroczny „bezpiecznik”, ale im więcej czasu z nim spędzam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to właśnie teraz – na przełomie zimy i wiosny – wypada najpiękniej. Kiedy powietrze jest jeszcze chłodne, ale już zaczyna pachnieć zmianą, a świat powoli budzi się do życia.

MOEV – annurcatin shampoo – wzmacniający szampon do włosów

Tbh nie planowałam nawiązywać współpracy z MOEV, bo jedyne co oferowali w ramach paczki darmoszki, to szampon (a jak wiecie, szamponów w moim domu jest aż nadto). Koniec końców się skusiłam i szczerze powiedziawszy bardzo zaskoczyły mnie pierwsze mycia. W jednym zdaniu mogłabym podsumować ten produkt jako bardzo mocnego zawodnika, bo już w momencie nałożenia na skórę głowy i spienienia czuć, że „coś” się dzieje. Miałam tak z niewielką ilością przetestowanych w ciągu tych 17 lat produktów, między innymi z wcierką Kaminomoto. Okej, ale przejdźmy do rzeczy może.